O tym, że oszustwa finansowe mogą wywindować lub zrujnować firmę wie chyba każdy. Jednak na czym polegają takie oszustwa już niewiele osób rozumie. Może uda nam się coś więcej pojąć, jeżeli przyjrzymy się przykładowi kilku wielkich oszustw ostatnich lat. W 2001 roku na ustach wszystkich był skandal finansowy firmy Enron z Houston w USA. Była to swego czasu potęga energetyczna. Zatrudniała 22 tysiące pracowników. W 2001 roku okazało się, że po prostu prowadzi on fałszywe sprawozdania finansowe, a także wykorzystuje poufne informacje oraz manipuluje papierami wartościowymi. Tak więc oszustwo księgowe było tu najbardziej klasyczne z możliwych ? fałszowanie sprawozdań finansowych. Podobne zarzuty otrzymała rok później firma WorldCom. Malwersacje finansowe to bardzo częsty sposób nielegalnego zarabiania przez różne firmy. Czasami zresztą sama księgowość może prowadzić oszustwa na swoją korzyść bez wiedzy właściciela przedsiębiorstwa. Z reguły sprawy dotyczą dużych pieniędzy. Fałszuje się faktury albo zapisywanie ich. Robi się celowe pomyłki w obliczaniu salda. Zwykle wygląda to tak, że w ewidencji wykazuje się o wiele mniejszy zarobek firmy, a pieniądze których nie ma w dokumentach trafiają do kieszeni osób biorących udział w oszustwie. Zwykle takie malwersacje nie opłacają się na dłuższą metę, wykryte rujnują firmę i osoby biorące udział w oszustwie. Z drugiej strony trzeba przyznać, że jest to potężna broń w rękach osób zajmujących się księgowością.
|
Komputery zdominowały wszystkie niemal dziedziny życia. Nie ma nic dziwnego w tym, że zdominowały też pracę w księgowości. Mało tego wiele osób zajmujących się rachunkami różnego typu na przestrzeni wieków przyczyniło się do tego, że powstały pierwsze maszyny liczące. Przykładem jest maszyna Babbage?a, która w drugiej połowie XIX wieku służyła właśnie jako pomoc w rachunkach księgowym. W historii komputerów jest wymieniana jako jeden z kroków milowych ku cyfrowym maszynom liczącym. Aż dziw bierze, że osoby zajmujące się rachunkowością dopiero tak późno otrzymały narzędzie, które wyręczyło by je w dość mechanicznej pracy. Trzeba przyznać, że próbowano już od dawna. W XVII wieku Blaise Pascal ? znany nam ze szkoły jako twórca pewnego prawa w fizyce oraz autor przemyśleń o egzystencji człowieka, swego czasu skonstruował całkiem sprytną maszynę liczącą dla swojego ojca, który był poborcą podatków. Niestety w XVII i jeszcze w XVIII wieku narzędzia jakie były potrzebne do stworzenia maszyny bardziej skomplikowanej niż suwak logarytmiczny, a mianowicie zmechanizowanej, były strasznie drogie. Na dobrą sprawę dopiero zastosowanie impulsów elektrycznych (Babbage), a potem elektronicznych uczyniły możliwym bardziej masowe produkowanie maszyn liczących. Dopiero jednak pojawienie się tranzystora oraz miniaturyzacja elektroniki z tym związana, a wreszcie popularyzacja komputerów osobistych sprawiły, że te maszyny zaczęły być dostępne praktycznie dla każdego kto zajmuje się rachunkami i księgowością.
Księgowość jest pracą pewną i z reguły dobrze płatną, ale nie każdy jest w stanie się tym zajmować. Praca ta wymaga pewnych predyspozycji. Jedną z nich jest systematyczność. Osoba, która nie będzie działać systematycznie bardzo szybko pomyli się w rachunkach, albo po kilku dniach leniuchowania zwali sobie na głowę mnóstwo pracy i może tego nie wytrzymać nerwowo. Zatem osoba, która nie potrafi pracować systematycznie z pewnością szybko skończy pracę na tym stanowisku, ponieważ nie wytrzyma za długo. A nawet jeżeli będzie się starała mimo wszystko zachować posadę zostanie prawdopodobnie zwolniona przez szefa. Kolejna cecha to wytrwałość. Wyobraź sobie, że cały dzień twoja praca polega na zliczaniu przychodów i rozchodów, wpisywaniu faktur do rejestru oraz szukaniu błędów w dawnych zapisach. Niektórzy to uwielbiają, jednak większość osób nie przepada za takim sposobem spędzania czasu. Zwłaszcza dla ludzi o umysłach twórczych, potrzebujących ciągłych zmian, taka praca jest po prostu nie do zniesienia. Dlatego zanim podejmiesz naukę rachunkowości zastanów się czy nie jest to strata czasu. Fakt, że ta praca nie jest stresująca wcale nie musi być czymś pozytywnym. Jest wiele osób, które lubią gdy skacze im adrenalina. Dlatego zostają sportowcami, reporterami albo kimś równie czynnym. Praca księgowego jest bardzo spokojna, ale trzeba mieć w sobie chęć takiej spokojnej pracy. W innym przypadku będziemy się męczyć i zapewne długo nie zagrzejemy miejsca na takim stanowisku. Chyba, że przystosujemy się do warunków.
Księgowy jest jednym z najstarszych zawodów. Na tyle starych, że dorobił się własnego, dość mocnego stereotypu. Jeżeli nie znasz żadnego księgowego, a słyszysz nazwę tego zawodu co widzisz? Gryzipiórka w okularach, niezbyt przystojnego albo starszawą panią o surowym wyglądzie i nienagannym choć skromnym stroju. Księgowi są uważani za osoby przyklejone do biurka, nieatrakcyjne zarówno w wyglądzie jak i w osobowości. Przykład śmiesznego stereotypu księgowego to postać grana przez Ricka Moranisa w ?Pogromcach duchów?. Natomiast przykładem nie stereotypowej księgowej jest bohaterka ?Casino Royale? Vesper Lynd, ukochana Bonda, grana przez Evę Green. Jak widać powoli stereotyp gryzipiórka okularnika jest przełamywany. Oczywiście księgowi to postacie bardzo różne. Są potrzebni w każdej firmie, albo pracują w osobnych biurach rachunkowych, obsługujących firmy z zewnątrz. Są wśród nich osoby o bardziej i mniej ciekawych osobowościach ? tak jak w każdym innym zawodzie. Oczywiście artysta nie będzie raczej podejmował pracy księgowego, bo jest na to zbyt dużym indywidualistą. Nie jest to praca kreatywna, ale nie oznacza to przecież, że po pracy księgowy czy też księgowa nie może się spełniać jako malarz, pisarz czy muzyk amator. To po prostu jeden z najbardziej pewnych i najbardziej poszukiwanych zawodów świata. Dlatego wiele osób decyduje się na podjęcie takiej kariery, żeby zapewnić sobie i swojej rodzinie dobrą przyszłość albo dlatego, że jest w trudnej sytuacji ekonomicznej. To nie ma nic wspólnego z ich osobowością.
Czym jest saldo i dlaczego jest takie ważne? To pytanie powinien zadać każdy, kto zaczyna swoją przygodę z księgowością i handlem. Saldo jest rodzajem podsumowania przychodów i rozchodów, a dokładniej ile dany podmiot ma i ile jest winien. Może dotyczyć pieniędzy, towarów itp. Określenie saldo pochodzi o łacińskiego solidus, a takie wykazy były znane już w starożytności. Niewiele się zmieniło w zasadniczych kwestiach do naszych czasów, ponieważ tak samo kupujemy i sprzedajemy, pożyczamy i oddajemy. Dlatego zasady obliczania salda są zawsze takie same. Powiedzmy, że chcemy obliczyć saldo na dany dzień w sklepie, w którym pracujemy. Bierzemy faktury, które mamy z danego dnia. Zakładamy, że sprzedaliśmy towary trzem klientom, dla ułatwienia po 100 zł każda faktura i zakupiliśmy towary po 100 zł na jednej fakturze. Z poprzedniego dnia było 1500 zł. A więc to jest nasza suma początkowa. Przychody sumujemy w jednej rubryce, wpisując kolejne faktury i ich wartość ? wyjdzie nam 1800 zł. W osobnej rubryczce wypisujemy rozchody. W naszym przypadku będzie to 100 zł. Saldo z danego dnia, czyli stan końcowy kasy, obliczamy odejmując rozchody od przychodów. Wychodzi nam tego 1700 zł. To oczywiście bardzo pozytywny przykład. Każdy chciałby mieć codziennie takie saldo. Ale nie o to chodzi. Główna zasada obliczania jest po prostu właśnie taka jak pokazałam na podanym wyżej przykładzie. Jeżeli to już wiemy możemy śmiało startować do pracy w handlu oraz jako początkujący księgowi.
|
|